Już w domu

W domu. Już w domu. Wreszcie w domu!

Wyjazdy, jakże potrzebne i jakże męczące, dla wszystkich z nas, a szczególnie dla Mamy i Pauliny. Przyszedł czas na odpoczynek w domu.

Odpoczynek? Jaki odpoczynek?!

Doświadczenia z wyjazdów można ( i trzeba ) wykorzystać w domowym zaciszu. Nie ma leżenia plackiem, jeśli już, to raczej na boku. Ćwiczenia, ćwiczenia i jeszcze raz ćwiczenia. Ale bez obaw, jest też czas na odpoczynek, na książkę, TV, a przede wszystkim na życie towarzyskie. O to zadbają przyjaciele i rodzina.

A poniżej pierwszy łikend z powrotem w domu.